Pierwsza część opowiadania Kirostis

#1
No więc tak: (MiceForce)
Było pochmurne niebo. Razem z ekipą szliśmy przez ciemny i głuchy las. Słychać było szelest krzaków i odgłosy głośnej sowy.
[Pufa] – O MATKO CO TO BYŁO DZIZAS!@@!#@!?
Pufa skryła się za poirytowaną Ciel, która objęła ją ramieniem.
[Ciel] – Pufcia nie bój się to tylko sowa.
Przybliżywszy się do niej oznajmiłem.
[Kiro] – A tak na serio to po co my tu jesteśmy?
Stojąc po środku lasu patrząc się w gołe niebo i straszny las, wszyscy zamarzliśmy w ciszy.
[lza] – E dobra ja spadam bo ten tego… Mama na mnie czeka.
Szybko chciał się wymknąć lecz złapała ją Pufa
[Pufa] – HEJ! STOP! Wiesz ja tez musze do niej wracać, ale o dziwo jestem odważna!
[Kiro] – Em możecie się skupić? Chyba się zgubiliśmy.
Nagle usłyszeliśmy hałas łamanych patyków. Szybko się do siebie zbliżyliśmy w strachu.
[Ciel] – C-co TO BYŁO?!?2 /.32!/
ZŁAPAŁA PUFE ZA RAMIONA I ZACZĘŁA JĄ POMIATAĆ.
[Kiro] – ŁO TA FAK! CIEL WYRWIESZ JEJ RĘCE! (śmieje się w tym momencie xD)
[PUFA] – CIEL PUŚC TO BOLI!!!!
Nagle Ciel puściła jej ramiona i spojrzała w stronę lasu.
[lza] – Jezu.. Zmęczona jestem!
[Kiro] – Musisz zaczynać?
Trzymałem latarkę i zacząłem świecić lzie w oczy śmiejąc się.
[lza] – GNOJU! STOP!
[Ciel] – Emm.. Słyszycie to?
[Pufa] – SLYSZĘ TYLKO BICIE TOWJEGO SERCA CIELLLL! (jak romantycznie)
[Kiro] – OMG TEZ TO SŁYSZĘ!
Wszyscy zaczęliśmy słyszeć jakieś oddychanie i jęki.
[CIEL] – JESTEM ZA MŁODA BY UMIERAĆ PUFA RATUJ MNIE!
[Pufa] – Już cie ratuje kochanie!
Przytuliły się w między czasie zrobiłem WIELKIEGO face palma :)
[lza] – Jezu dziewczyny ogarnijcie się! Za pewnie to ktoś z naszych znajomych!
powiedział poirytowana lza ze łzami od latarki w oczach xd
[lza] – KIRO PRZESTAŃ FK!
[Kiro] – Ja nic nie robię!
Nagle z lasu słyszeliśmy coraz większe jęki.
[lza] – Jezu tam się gwałcą czy co?
[Pufa] – Trochę dziwnie HEH
[Ciel] – Pufa przytul!
Przytuliły się a ja zacząłem podchodzić do odgłosu który stawał się silniejszy. Wszyscy razem ruszyliśmy i nagle latarka nam wygasła.
[Kiro] – Cholera! Latarka!
[lza] – No to świetnie. Albo zjedzą nas GŁODNE WŚCIEKŁE ZWIERZĘTA albo umrzemy z głodu.
Jęki stawały się jeszcze głośniejsze.
[Kiro] – Ok! Nich mnie zjedzą! I tak nie chcę żyć :)))
[Pufa] – CHIYO NIE MÓW TAK BO CIE SAMA ZARAZ ZABIJE
[Ciel] – Chętnie wezmę od ciebie wszystkie looki :)
Nagle zza krzaków wyskakuje ZRYJROWER
[Wszyscy] – ŁAAAA O KURFA!
wystraszyliśmy się
[Rower] – HAHAHAHA JAKIE TĘPE PAŁY!
zwija się ze śmiechu po czym my próbujemy się otrząsnąć
[Kiro] – ROWER! TY ZŁA BABO!
[Ciel] – O MAŁO MNIE NIE ZABIŁAŚ!
[lza] – żal mi ciebie ok
[Pufa] – Co to były za jęki Rower?
[Rower] – Heh? O! A nic! Tylko jelenia gwałciłam :)

C.D.N

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>